Uwaga na fotoradary

Właściciele samochodów muszą uważać na wiele pułapek, które czyhają na nich każdego dnia. Większość z nich dotyczy późniejszych konsekwencji związanych z pieniędzmi. Czasami używa się określenia, że posiadanie samochodu może być porównane do skarbonki bez dna. Faktycznie – koszty związane z ubezpieczeniem, przeglądami, naprawami, pielęgnacją i codzienną eksploatacją pochłaniają dosyć dużą część comiesięcznej wypłaty. Sytuacja komplikuje się, gdy dodatkowe koszty to mandaty. W Polsce istnieje sieć fotoradarów, która ma być teraz jeszcze bardziej powiększona. Rzekomo mają one wpływać na poprawę bezpieczeństwa na drogach, jednak w praktyce okazuje się, że pieniądze uzyskane z mandatów mają podratować budżet państwa. Fotoradary znajdują się już w policyjnych samochodach (nawet tych nieoznakowanych), na znanych wszystkim zakończonych skrzynką słupach. Teraz na kierowców będą czekać także bramki z fotoradarami, które mają mierzyć prędkość przy wjeździe na dany odcinek drogi i przy jego zakończeniu. Niektórzy kierowcy (szczególnie w zimie) próbują przechytrzyć fotoradary łamiąc prawo – nie odśnieżają swoich tablic rejestracyjnych. Za takie poczynania grożą również wysokie mandaty. Inni – kupują specjalne urządzenia, które za pomocą nadajników i czujników mają ostrzegać przed fotoradarami – okazuje się jednak, że w większości przypadków jest to tylko bezużyteczny gadżet. Najlepszą opcją wydaje się więc po prostu ostrożna, zgodna z przepisami jazda.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.